EDYNBURG, SZKOCJA
Najdłużej Nowy Rok witają Szkoci w Edynburgu. Cztery dni trwa tu wtedy święto zwane Hogmanay. Na Princess Street, w sercu miasta, występują artyści i wybuchają fajerwerki. Nie wiadomo, co znaczy słowo Hogmanay. Według jednej z teorii to tyle co „hug-me-nowģ”ģģ, czyli „obejmij mnie”. I to właśnie robią edynburczycy 31 grudnia na Princess Street – punktualnie o północy zaczynają obejmować się i całować. Tradycją Hogmanay, wywodzącą się jeszcze z czasów, gdy Szkocję najeżdżali wikingowie, jest First Footing, czyli „pierwsze przybycie”. Pierwszą osobą, która przekroczy próg domu po północy, powinien być wysoki, ciemnowłosy nieznajomy, (nie blondyn jak wiking), który zapewni mieszkańcom szczęście, przynosząc bryłkę węgla, whisky i tradycyjne owocowe ciasto.
FILIPINY
W sylwestra Filipińczycy przygotowują w domach uroczyste kolacje. Zakładają wtedy ubrania w kropki i koła, co ma im zapewnić szczęście oraz dostatek. Tradycja nakazuje też, by do metalowych garnków wkładać monety i grzechocząc nimi, obchodzić cały dom. Trzeba czynić przy tym jak najwięcej hałasu, by odpędzić złe duchy.
SYDNEY, AUSTRALIA
To miasto – ze względu na swoje położenie geograficzne – jako pierwsze (obok Auckland w Nowej Zelandii) wita Nowy Rok. Zatoka Sydney staje się wówczas tłem oszałamiającego widowiska, gdyż Australijczycy mają ambicję przygotować najbardziej imponujący na świecie pokaz sztucznych ogni. W roli głównej występuje oświetlony fajerwerkami most. Najlepiej oglądać je oczywiście z wody. W tym celu po zatoce pływa kilkadziesiąt specjalnie przygotowanych, udekorowanych łodzi, które są ruchomymi punktami widokowymi. Miejsca na nich trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem.
TAIPEI, TAJWAN
Na Tajwanie najwięcej ludzi wita Nowy Rok w stolicy – Taipei. Znajdujący się w finansowej i zakupowej części miasta drapacz chmur Taipei 101 oblegają tłumy. Ludzie wykrzykują liczby od 10 do zera. Przy każdym okrzyku zapalają się światła na jednym poziomie wieżowca (na każdy przypada osiem pięter), a na koniec z góry każdego poziomu wystrzeliwują w różnych kierunkach sztuczne ognie.
EKWADOR
Años Viejos, czyli kukły symbolizujące stare lata, stoją w sylwestra na rogach ulic i przy drogach. Wyobrażają postacie, które niezbyt chlubnie zaznaczyły się w mijającym roku. Szyje się je ze szmat i wypełnia fajerwerkami, a na twarze zakłada maski, by przypominały konkretne osoby. O północy Ekwadorczycy wrzucają Años Viejos do ognia, karząc je za skandale i kłopoty, które wywołały.

Z prądem, ale pod prąd – można powiedzieć o zmaganiach uczes...

Nowe miejsca najlepiej zwiedzać z ich mieszkańcami. Z tym że...

Religijny wymóg, ochrona przed męskim spojrzeniem, a może po...

W połowie drogi między Chinami a Paryżem. Nie tylko na mapie...
Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg), amerykańscy 30-latkowie, to zagorzali backpackersi, wierzący w moc przyg...
Razem z ekipą BBC podążaj śladem dzikich zwierząt mieszkających w różnych zakątkach świata!
20 maja OTOP zaprasza wszystkich do udziału w ustanawianiu historycznego rekordu liczby osób obserwujących ptaki. W Ptasiej M...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.