Miał niezwykły pomysł: zamrozić drewniany statek w dryfującym lodzie Arktyki i tak zdobyć biegun północny. Gdy na miejscu okazało się to niemożliwe, Fridtjof Nansen, odważny norweski badacz, wyruszył z jednym towarzyszem i psim zaprzęgiem w nieznane.
SAGA POLARNA część pierwsza 1893-1896
Niedaleko od centrum Oslo na skalistym cyplu zimnego fiordu powstał narodowy cmentarz-muzeum sławnych okrętów.
Podobnych miejsc jest mnóstwo na całym półwyspie Bygdøy. Znajdują się w nich długie łodzie wikingów i statki rybackie z XIX w., można nawet zobaczyć sławną tratwę Kon-Tiki z drzewa balsy, którą w 1947 r. Thor Heyerdahl przepłynął Pacyfik.
Spośród marynistycznych świątyń Oslo najbardziej rzuca się w oczy stojąca nad lustrem wody spiczasta konstrukcja ze szkła i metalu w kształcie ogromnej litery A. Wewnątrz skąpany w przefiltrowanym świetle spoczywa krzepki, drewniany szkuner o nazwie Fram zbudowany w 1892 r.
Fram (co znaczy „naprzód”) jest najsłynniejszym chyba okrętem w długiej historii morskich wypraw Norwegii oraz symbolem polarnej eksploracji. Nic w tym pękatym wehikule nie zdradza, że odbył jakieś mordercze wojaże. Historia Frama jest nowożytną skandynawską sagą, opowieścią o podjęciu niewyobrażalnie ciężkiego wyzwania i o mądrym przywództwie. Sam statek jest inżynierskim majstersztykiem – wzmocniony kadłub przez trzy lata wytrzymywał napór arktycznych lodów. Potwierdzając trafność wyboru imienia, Fram wbił się w zamrożoną krainę dużo głębiej niż wtedy jakikolwiek inny okręt.
Jego budowę zlecił Fridtjof Nansen – posępny uczony i eksplorator. Ten norweski bohater narodowy poprowadził statek w szaleńczo niebezpieczny, dziewiczy rejs pośród polarnych mgieł. I choć obecnie poza Norwegią bardziej znani są inni poszukiwacze lodowych przygód – Peary, Scott i Amundsen – o nim również każdy powinien usłyszeć. Nansen zapoczątkował bowiem nowoczesne badania polarne. Wszyscy inni byli jego następcami.
Nansen był postawnym mężczyzną o jasnych włosach. Nie przypominał donkiszotowskich łowców chwały typowych dla złotego wieku wypraw polarnych. Stanowił raczej połączenie współczesnego wikinga i człowieka renesansu: był utalentowanym pisarzem, rozchwytywanym prelegentem, pierwszorzędnym zoologiem i wybitnym mężem stanu. Mówił płynnie co najmniej w pięciu językach, biegle posługiwał się aparatem fotograficznym, sporządzał piękne mapy i ilustracje, prowadził obfitą korespondencję z naukowymi luminarzami swoich czasów i zajmował się badaniami z niezwykłą intelektualną precyzją. Jeden ze współczesnych mu niemieckich uczonych powiedział o Nansenie, że mikroskopem posługuje się równie dobrze jak czekanem i nartami. Miał wybitne osiągnięcia naukowe, m.in. napisał przełomowy artykuł o ośrodkowym układzie nerwowym.
W 1888 r. Nansen poprowadził pierwszą wyprawę transgrenlandzką – z typową dla siebie powściągliwością nazywając ją „wycieczką narciarską”. Ponieważ nie zdążył na ostatni statek powrotny, zmuszony był spędzić zimę wśród tubylców w Arktyce, polując na foki i ucząc się pływania kajakiem. W 1890 r. opublikował wysoko ocenioną relację z tej wyprawy zatytułowaną Na nartach przez Grenlandię, oraz barwny opis etnologiczny Eskimowie, ich kraj, życie i obyczaje. Grenlandzkie przygody sprawiły, że stał się głównym popularyzatorem sportu narciarskiego. W Muzeum Nart w Holmenkollen na przedmieściu Oslo Nansen jest przedstawiony jako bóstwo w futrach i na dwóch deskach, ojciec założyciel narodowego sportu Norwegii.

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...

Czy Mieszko I był duńskim wodzem o imieniu Dago? Big Cats I...
Świetny i jeszcze raz naprawdę świetny artykulik. O Nansenie, Amundsenie, Pearym i innych polarnikach mogę czytać bez końca... Pozdrawiam.
Miałem okazję kiedyś utknąć w lodach - trzeba olbrzymiej determinacji, żeby to wytrzymac i do tego na statku z drtewnianym kadłubem. Nansen to dla mnie wzór człowieka dalekiej północy - niesamowity charakter
"Połączenie współczesnego wikinga i człowieka renesansu", po prostu fascynująca postać, jak dla mnie- autorytet.

Na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej jak przed 28 laty wiszą świ...

Noc była burzowa. Wśród błyskawic i huku piorunów pięcioro p...

Choć serce cierpi na wiele dolegliwości – zastawki bywają ni...

Trudno wyobrazić sobie National Geographic bez wspaniałych f...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.