1ooo dni wśród lodów

5 kwiecień 2009
1ooo dni wśród lodówFridtjof Nansen, Zbiory ikonograficzne Norweskiej Biblioteki Narodowej

Miał niezwykły pomysł: zamrozić drewniany statek w dryfującym lodzie Arktyki i tak zdobyć biegun północny. Gdy na miejscu okazało się to niemożliwe, Fridtjof Nansen, odważny norweski badacz, wyruszył z jednym towarzyszem i psim zaprzęgiem w nieznane.

SAGA POLARNA część pierwsza 1893-1896

Niedaleko od centrum Oslo na skalistym cyplu zimnego fiordu powstał narodowy cmentarz-muzeum sławnych okrętów.
Podobnych miejsc jest mnóstwo na całym półwyspie Bygdøy. Znajdują się w nich długie łodzie wikingów i statki rybackie z XIX w., można nawet zobaczyć sławną tratwę Kon-Tiki z drzewa balsy, którą w 1947 r. Thor Heyerdahl przepłynął Pacyfik.

Spośród marynistycznych świątyń Oslo najbardziej rzuca się w oczy stojąca nad lustrem wody spiczasta konstrukcja ze szkła i metalu w kształcie ogromnej litery A. Wewnątrz skąpany w przefiltrowanym świetle spoczywa krzepki, drewniany szkuner o nazwie Fram zbudowany w 1892 r.
Fram (co znaczy „naprzód”) jest najsłynniejszym chyba okrętem w długiej historii morskich wypraw Norwegii oraz symbolem polarnej eksploracji. Nic w tym pękatym wehikule nie zdradza, że odbył jakieś mordercze wojaże. Historia Frama jest nowożytną skandynawską sagą, opowieścią o podjęciu niewyobrażalnie ciężkiego wyzwania i o mądrym przywództwie. Sam statek jest inżynierskim majstersztykiem – wzmocniony kadłub przez trzy lata wytrzymywał napór arktycznych lodów. Potwierdzając trafność wyboru imienia, Fram wbił się w zamrożoną krainę dużo głębiej niż wtedy jakikolwiek inny okręt.
Jego budowę zlecił Fridtjof Nansen – posępny uczony i eksplorator. Ten norweski bohater narodowy poprowadził statek w szaleńczo niebezpieczny, dziewiczy rejs pośród polarnych mgieł. I choć obecnie poza Norwegią bardziej znani są inni poszukiwacze lodowych przygód – Peary, Scott i Amundsen – o nim również każdy powinien usłyszeć. Nansen zapoczątkował bowiem nowoczesne badania polarne. Wszyscy inni byli jego następcami.
Nansen był postawnym mężczyzną o jasnych włosach. Nie przypominał donkiszotowskich łowców chwały typowych dla złotego wieku wypraw polarnych. Stanowił raczej połączenie współczesnego wikinga i człowieka renesansu: był utalentowanym pisarzem, rozchwytywanym prelegentem, pierwszorzędnym zoologiem i wybitnym mężem stanu. Mówił płynnie co najmniej w pięciu językach, biegle posługiwał się aparatem fotograficznym, sporządzał piękne mapy i ilustracje, prowadził obfitą korespondencję z naukowymi luminarzami swoich czasów i zajmował się badaniami z niezwykłą intelektualną precyzją. Jeden ze współczesnych mu niemieckich uczonych powiedział o Nansenie, że mikroskopem posługuje się równie dobrze jak czekanem i nartami. Miał wybitne osiągnięcia naukowe, m.in. napisał przełomowy artykuł o ośrodkowym układzie nerwowym.
W 1888 r. Nansen poprowadził pierwszą wyprawę transgrenlandzką – z typową dla siebie powściągliwością nazywając ją „wycieczką narciarską”. Ponieważ nie zdążył na ostatni statek powrotny, zmuszony był spędzić zimę wśród tubylców w Arktyce, polując na foki i ucząc się pływania kajakiem. W 1890 r. opublikował wysoko ocenioną relację z tej wyprawy zatytułowaną Na nartach przez Grenlandię, oraz barwny opis etnologiczny Eskimowie, ich kraj, życie i obyczaje. Grenlandzkie przygody sprawiły, że stał się głównym popularyzatorem sportu narciarskiego. W Muzeum Nart w Holmenkollen na przedmieściu Oslo Nansen jest przedstawiony jako bóstwo w futrach i na dwóch deskach, ojciec założyciel narodowego sportu Norwegii.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-03-01 04:38

    Świetny i jeszcze raz naprawdę świetny artykulik. O Nansenie, Amundsenie, Pearym i innych polarnikach mogę czytać bez końca... Pozdrawiam.

  • Do moderacji
    2009-07-21 12:05

    Miałem okazję kiedyś utknąć w lodach - trzeba olbrzymiej determinacji, żeby to wytrzymac i do tego na statku z drtewnianym kadłubem. Nansen to dla mnie wzór człowieka dalekiej północy - niesamowity charakter

  • Do moderacji
    2009-06-02 17:25

    "Połączenie współczesnego wikinga i człowieka renesansu", po prostu fascynująca postać, jak dla mnie- autorytet.

Autor

Ostatnio czytali

  • artur
  • W.Wozinski
  • majonez
  • pierzgal
  • kameleon
  • rasta_rox
  • yonkers
  • An_stb
  • olaanglia
  • katti
  • Bog_danek
  • marczer
  • marafi1
  • monika p
  • alejka
  • Bekas

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się