Łza Indii – mówi się na Cejlon. I faktycznie, kształt wyspy i bliskość subkontynentu jakoś tę nazwę uprawniają. Tyle że kultura buddyjskiego królestwa kwitnącego równolegle ze starożytnym Rzymem jest czymś osobnym, oryginalnym.
Kiedy byłem małym chłopcem, a świat był znacznie, znacznie większy niż dzisiaj, nazwa Cejlon widniejąca na oglądanej co dzień w porze śniadania puszce po pachnącej herbacie stanowiła dla mnie kwintesencję wspaniałości kolonialnego Wschodu. Dżungla pełna słoni, tubylcy w egzotycznych, kolorowych strojach, palmowe gaje nad oceanem, żaglowce wyruszające z nadrzecznych portów z ładunkami herbaty... Daleki, tajemniczy świat, pociągający i niedostępny. Pierwsza wizyta na Sri Lance nie była zatem zwykłą podróżą do Azji – oznaczała konfrontację z dziecięcym mitem. Los zrządził, że zacząłem ją od słoni. I sierocińca dla wielkich trąbowców w Pinnaweli, który w ciągu kilkudziesięciu lat funkcjonowania przekształcił się w coś w rodzaju hodowli.
Nie byłem, ale po tym inspirującym artykuliku chętnie...
Piękne jest każde miejsce.... tylko trzeba mieć dużo kasy aby je odwiedzić....
Wszystko w artykule to prawda Sri Lanka potrafi onieśmielić swoją kulturą i mnóstwem zapachów byłem widziałem i polecam wszystkim

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...

Uwielbiam ekstremalną jazdę po płaskim. I mam swój własny st...

Miłośnik sztuki ordynat Zamoyski mieszka tu po sąsiedzku z L...

Bez herbaty świat byłby uboższy. Bursztynowy napój gasi pragnienie, ożywia umysł, a nawet ma moc… obalania rządów (w końcu „bostońska herbatka” zapoczątkowała walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych). Skąd się bierze magia naparu ze sfermentowanych (bo takie stosujemy najczęściej) liści?

Kilka porad dla odwiedzających Sri Lankę

Wiele tropikalnych wysp zostało nazwanych Edenem. Ale tylko w przypadku jednej podano, jaki dystans dzieli ją od rajskiego ogrodu. Kilka wieków temu legat papieski napisał, że ze Sri Lanki, według miejscowej tradycji, jest 40 mil do raju.
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.