Projekt Singapur

15 marzec 2010
Przed paradąZdjęcie: David McLain

Projekt Singapur

Jeżeli chcesz, by Singapurczyk podniósł na ciebie wzrok znad miski dania z rybich głów w sosie curry albo żeby spieszący się taksówkarz zahamował z piskiem opon, powiedz im, że udajesz się na wywiad z narodowym „ministrem mentorem” Lee Kuan Yew i chciałbyś się ich poradzić w sprawie tematów do rozmowy. – Z tym MM? Wah lau! Spotkasz się z MM? Serio? Równie entuzjastyczną reakcję można by usłyszeć chyba jedynie od mieszkańca Szmaragdowego Miasta na informację o zaplanowanej audiencji u czarnoksiężnika z krainy Oz.

 

W końcu MM, bo tak mówi się w Singapurze o słynnym ministrze owładniętym manią używania skrótów, jest kimś więcej niż tylko „ojcem narodu”. Jest jego twórcą, kształtującym go według miksu idei z Państwa Platona, elitaryzmu rodem z Wielkiej Brytanii, ekonomicznego pragmatyzmu oraz represyjnych rządów twardej ręki.
Ludzie lubią nazywać Singapur Szwajcarią południowo-wschodniej Azji i nie ma w tym przesady. Bagnista, malaryczna wysepka na wysuniętym najdalej na południe krańcu Półwyspu Malajskiego odzyskała niezależność od Wielkiej Brytanii w 1963 r. i na przestrzeni życia jednego pokolenia przekształciła się w legendarnie produktywny kraj. Dochód na głowę każdego z 3,7 mln obywateli jest tam wyższy niż w wielu państwach Europy, edukacja i system opieki zdrowotnej są lepsze niż na Zachodzie, politycy nie dają się korumpować, 90 proc. rodzin mieszka w domach jednorodzinnych, podatki są niskie, ulice zadziwiająco czyste, nie widać na nich bezdomnych ani pijaków. Dodajcie do tego stopę bezrobocia na poziomie 3 proc. i ogromne rezerwy dewizowe.

  •  
  1. Do ulubionych

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-04-20 09:15

    ym, gdzie jest Signapur?: Na Półwyspie Majalskim jednym słowem. Co do artykuły,hm cywilizacja rozwinięta na szeroką skalę, moim zdaniem ze względu na to, że skupiają się wokół garstki osób.

  • Do moderacji
    2010-04-07 17:33

    Rzeczywiście, ciekawy artykuł, pokazuje troche zderzenie dwóch poglądów, czyli autora oraz MM :)

  • Do moderacji
    2010-04-02 11:14

    "Kilka lat temu wisiały tam takie same tablice, z tą różnicą, że wtedy jeden z ludzików leżał już na ziemi martwy."haha, fajny tekst na podsumowanie:)hmm, to jak na tablicach będą oba ludziki stały to wtedy tam pojadę;) A tak na poważnie to bardzo interesujący artykuł. ten Singapur to trochę dziwny ale jakby to komuś przeszkadzało to wystarczy zadać sobie pytanie - a która część świata jest dzisiaj normalna?...

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-03-28 22:56

    Bylam i BARDZO polecam. Wcale nie jest tak strasznie z tymi przepisami - wiem to od rodowitego Singapurczyka. Artykul nie oddaje uroku tego miejsca. Jest pieknie i niesamowicie czysto. A ludzie bardzo mili :) Polecam!

  • Do moderacji
    2010-03-25 08:41

    bardzo daleko

  • Do moderacji
    2010-03-25 08:39

    daleko

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-03-25 08:38

    singapur a gdzie to jest ??

  • Do moderacji
    2010-03-24 19:14

    test

  • Do moderacji
    2010-03-24 19:11

    dokładnie 15 km

  • Do moderacji
    2010-03-24 18:49

    koło Wrocławia :)

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się