Zdjęcie: Shutterstock
Kto jedzie do Libanu tylko dla zabytków, robi błąd. Najciekawsi są ludzie – półkrwi Fenicjanie, półkrwi szaleńcy. Uwaga! Ich słabość do zabawy jest zaraźliwa.
Dziewczyny w dresach uprawiają jogging. Panie w kostiumach Channel wyprowadzają na spacer rasowe psy. Na ławkach objęte w pół siedzą zakochane pary. To nie jest Bliski Wschód! Nie wiem, czego się spodziewałam po Bejrucie, ale na pewno nie europejskiej metropolii. Przede mną Raouche – przybrzeżna skała o wyglądzie wielkiej bramy, symbol miasta. Za moimi plecami przewijają się tłumy spacerowiczów. Nagle wyrasta przede mną Nancy, z którą umówiłam się przez stronę couchsurfing.com. – Gotowa na zwiedzanie? – pyta od razu. – Jasne! – odpowiadam bez zastanowienia, choć od przylotu do Bejrutu minęły zaledwie dwie godziny. Jest niedziela, w sąsiedniej Syrii to dzień pracujący. Ale nie w Libanie. – Nie jesteśmy krajem muzułmańskim – podkreśla Nancy. Racja. W Libanie święci się chrześcijańską niedzielę. Przed wojną w 1975 r. wyznawcy Chrystusa, rożnych Kościołów, stanowili ponad połowę mieszkańców. Dziś jest ich prawdopodobnie mniej niż 50 proc. Poza tym żyją tu muzułmanie – sunnici, szyici i tajemniczy druzowie.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...

Liban kojarzy się raczej z polityką i Mało kto myśli o spędzaniu tam wakacji, zwłaszcza zimowych.

Ten kraj budzi zmysły. Zapachem przypraw na suku, śpiewem muezinów i smakiem mocnej kawy, którą ludzie częstują tu na każdym kroku. A gdy zamkniesz oczy, ujrzysz karawany wędrujące Jedwabnym Szlakiem i rycerzy, którzy ciągnęli tutaj z całej Europy, żeby bronić Grobu Pańskiego przed Saracenami.

Od kropel w chrzcielnicy po świętą rzekę, do której wrzucamy ludzkie prochy – woda błogosławi nasze ciało i nasze życie.
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.