Zdjęcie: George Steinmetz
– Całkiem inny świat! – mówi Carolina Alvite, była dyrektor parku narodowego o powierzchni 1550 km2, utworzonego dla zachowania niezwykłego ekosystemu. To miejsce wygląda tak, jakby morze pojawiło się nagle niczym fatamorgana pośrodku Sahary. Teoretycznie Lençóis nie jest pustynią. Roczny poziom opadów w regionie wynosi 120 cm. Tymczasem zgodnie z definicją na pustyni spada mniej niż 25 cm na rok.

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...

Miesięcznik „National Geographic Polska” i empik Junior zapr...

Wędrując po zatopionym statku od komnaty do komnaty, odkrywc...

Tony Halik miał szczęście – poznał południowoamerykańskich Indian nieskażonych cywilizacją i jej wytworami. Żył wśród nich, a oni traktowali go jak swego. Mieczysław Antoni Sędzimir chciał zostać flisakiem. Ale życie miało dlań inne plany.

Czy to w lasach nad Amazonką, czy w kamiennych kanionach ulic Rio – wszędzie daje się odczuć niezwykła energia Brazylii. Gorący klimat, mieszanka ras i dźwięki samby tworzą wybuchowy koktajl.

Weszłam do małego, obskurnego baru. Obok dwóch stolików oblepionych ceratą i drucianych krzeseł walały się rozrzucone skrzynki z zakurzonymi napojami i puste butelki. Najwidoczniej sprzątanie w tym przybytku nie należało do czynności częstych. Pomyślałam, że to świetne miejsce, gdzie serwuje się tubylcom wyłącznie lokalne specjalności. Poprosiłam o yerba mate.

Brazylijczycy wierzą, że Pan Bóg zaczął tworzyć świat od ich ziemi, gdy miał jeszcze w swej palecie obfitość wszelkich barw. To dlatego kolory Brazylii są tak soczyste i zmysłowe. To one, wraz z upalnym klimatem i gorącymi rytmami ich muzyki, ukształtowały dusze i charaktery Brazylijczyków
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.