Plastykowe zabawki, duże ilości zapalniczek, a nawet nietknięte pudełko z kremem do twarzy to przedmioty, które znajdowała dr Lindsay Young z Uniwersytetu Hawajów w żołądkach albatrosów.

Duża śmiertelność tych ptaków zaniepokoiła naukowców, którzy postanowili zbadać to zaskakujące zjawisko. Uczeni ze Stanów Zjednoczonych obserwowali dwie populacje albatrosów ciemnolicych, zamieszkujących dwa atole w pobliżu Hawajów: Kure i Oahu. Umieścili oni na nogach ptaków  miniaturowe nadajniki, pozwalające śledzić ich miejsca żerowania. Płukanie żołądków ptaków z atolu Kure ujawniło nawet dziesięciokrotnie większe ilości połkniętego przez nie plastyku w porównaniu z albatrosami z atolu Oahu. Okazało się, że żerowały one w pobliżu rozległej plamy śmieci, która dryfowała tysiące kilometrów aż z Azji. Albatrosy, poszukując ryb, połykały resztki sieci rybackich oraz plastykowe przedmioty, czyli krótko mówiąc wszelakie śmieci, unoszące się na powierzchni oceanu. Plastyk w żołądku ptaka oznacza jego powolne umieranie. Blokowany jest jego przewód pokarmowy, co powoduje, że nie może on zaspokoić głodu, a do tego dochodzi jeszcze zatrucie toksycznymi substancjami. I taki los spotyka tysiące albatrosów.

Tekst: Agnieszka Budo