Rośnie liczba ofiar świńskiej grypy w Meksyku. Do tej pory zmarło 103 osób, a ponad 1614 jest zainfekowanych. Władze stolicy Meksyku, miasta Meksyk, nakazały zamknięcie na okres 7 dni publicznych instytucji. Ulice patrolują żołnierze w maskach chirurgicznych, które mają chronić ich przed zainfekowaniem.

Epidemia dotarła również do Stanów Zjednoczonych, gdzie zarażonych zostało  100 osób – uczniów jednej ze szkół w dzielnicy Queens w Nowym Jorku. Dwa kolejne przypadki potwierdzono w stanie Kansas. W Teksasie miejscowe władze zdecydowały o zamknięciu jednej ze szkół. W związku z trzecim stopniem alarmu WHO służby sanitarne Kanady rozpoczęły badania ewentualnych przypadków świńskiej grypy na swoim terytorium.
Dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Margaret Chan uznała, że grypa „ma potencjał” spowodowania ogólnoświatowej pandemii. Podkreśliła, że – sytuacja ciągle się rozwija, a my wciąż jeszcze nie mamy pełnej wiedzy na temat tej choroby. Jeśli dojdzie do dalszej ekspansji, zarekomenduje WHO podniesienie alarmu  do poziomu 6., co oznaczać będzie pandemię. Dotychczas ogłoszony trzeci stopień alarmu epidemiologicznego oznacza, że stwierdzono „ ograniczone przekazywanie wirusa pomiędzy ludźmi.” Dr Anne Schuchat z amerykańskiej służby  sanitarno-epidemiologicznej CCC ( Center for Disease Control  and Prevention ) poinformowała, że służby sanitarne nie są w stanie powstrzymać rozprzestrzeniania  się tego wirusa.    
Steward linii lotniczych British Arilines (BA), który powrócił z Meksyku, został hospitalizowany z objawami przypominającymi grypę – poinformowała agencja AFP. Rzecznik szpitala w Londynie potwierdził tę informację ale stwierdził jednocześnie, że pacjent „reaguje dobrze na leczenie.”
Przypadki zainfekowania świńską grypą wykryto również na Nowej Zelandii.