Nie da się tego jednak zrobić bez pomocy darczyńców. Poznajcie historię 11-letniej Hebe.

Dziewczynka o promiennym uśmiechu jest jedną z ponad 260 tysięcy dzieci, które podczas bombardowań w Syrii straciło kończyny. Nie są w stanie normalnie funkcjonować, uczyć się, przygotowywać do samodzielnego życia. 11-letnia Hebe bawiła się w swoim pokoju, gdy na jej dom spadły bomby.

W Syrii nie ma szpitali, które mogą pomóc tak poszkodowanym dzieciom. Próbują to robić organizacje charytatywne, w tym działająca na miejscu Polska Misja Medyczna, która rozpoczęła zbiórkę na nowoczesne protezy dla dzieci, które dadzą im szanse na normalne życie.  Jeżeli chcesz pomóc - przeczytaj o szczegółach na tej stronie i dowiedz się jak możesz skutecznie wesprzeć akcję