Zagadki nagłych zgonów wybitnych Polaków, mimo dużych możliwości naukowych współczesnego świata, nie mają na ogół szans na wyjaśnienie.

Taki np. zgon Kazimierza Sprawiedliwego. Najmłodszy syn Bolesława Krzywoustego, książę krakowski i zwierzchni książę całej Polski, odszedł z tego świata 5 maja 1194 r. w Krakowie i wg kroniki Wincentego Kadłubka, śmierć nastąpiła nagle, przy uczcie: „ Kiedy wszyscy wszędy się weselili,…wychyliwszy maleńki kubek – na ziemię się osunął i ducha wyzionął.” Według powszechnej opinii truciciela nasłał Mieszko Stary, starszy brat Sprawiedliwego, który powinien być seniorem-władcą Polski, ale został wygnany przez możnych krakowskich, bo rządził ponoć twardą ręką. Po śmierci brata wyprawił się na Kraków na czele zbrojnych i zdobył upragnioną władzę. Zagadki tej nie da się rozwikłać i to nawet nie z powodów finansowych – po prostu grób Kazimierza Sprawiedliwego w katedrze wawelskiej jest całkowicie zniszczony. Tekst: Małgorzata Sienkiewicz