Spora część naukowców uważa, że koniec naszej planety nastąpi za około…5 miliardów lat, kiedy to Słońce wypali wszelkie życie na Ziemi. Wprawdzie jego temperatura wzrośnie jedynie o 10 procent, ale to wystarczy do wywołania niekontrolowanego efektu cieplarnianego.
Ważny dla życia atmosferyczny dwutlenek węgla zostanie całkowicie zużyty przez mikroorganizmy, wskutek czego wyginą wszystkie rośliny, a w konsekwencji również zwierzęta i ludzie. Ziemia stanie się tak samo gorąca i niezdatna do zamieszkania jak Wenus. Tyle naukowcy, ale różnego rodzaju proroctwa już niejeden raz zapowiadały zbliżającą się apokalipsę. Jednak Ziemia obraca się nadal.
W drugiej połowie II wieku n. e. Montan, chrześcijański przywódca sekty, zapowiedział rychły koniec świata. Niebiańskie Jeruzalem miało ziścić się gdzieś między dwiema wioskami frygijskimi. Tysiące chrześcijan udało się w tamte okolice, by wyczekiwać apokalipsy, która naturalnie nie nadeszła.
31 grudnia 999 roku papież Sylwester II modlił się w Rzymie przed zgromadzonym tłumem, gdyż o północy świat miał przestać istnieć. Naturalnie do tego nie doszło i papież mógł dać wyraz swojej radości, sugerując potęgę modlitwy.
We wrześniu 1186 r. astronom Jan z Toledo wywołał w Europie falę histerii, przepowiadając koniec świata, któremu miały towarzyszyć trzęsienia ziemi i burze. Emocje opadły dopiero w październiku.
1 lutego 1524 r. dwadzieścia tysięcy mieszkańców Londynu uciekło na pobliskie wzgórza oczekując, naturalnie nadaremnie, na mający nastąpić tego właśnie dnia, a zapowiadany przez londyńskich astrologów, koniec świata.
W 1532 roku miał nastąpić koniec świata zapowiadany przez Marcina Lutra. Przesuwał on ową datę na 1538 a następnie 1548 rok.
Rok 1843 i 1844 to daty końca świata zapowiadanego przez amerykańskiego kaznodzieję, baptystę Williama Millera, który miał je zaczerpnąć z Biblii. Gdy w 1845 roku Ziemia kręciła się nadal, wycofał się z tego, zapowiadając początek „oczyszczenia przez Chrystusa”. Od tamtej pory istnieje wspólnota adwentystów.
Rok 1975 miał być końcem świata zapowiadanym przez świadków Jehowy już w 1967 r. w czasopiśmie „Przebudźcie się”. Od 1976 r. wyznawcy tej wiary utrzymują jednak, że „koniec systemów” jest procesem długotrwałym i dlatego data apokalipsy przesuwa się.
Pojawienie się komety Hale`a-Boppa wczesną wiosną 1997 roku wywołało u wielu ludzi nastroje katastroficzne.
W grudniu 1999 roku, podobnie jak tysiąc lat wcześniej, sporo osób oczekiwało końca świata. Rok przełomu wieków również tym razem okazał się dla Ziemi i Ziemian szczęśliwy.
Tekst: Małgorzata Sienkiewicz

Rusza nowy projekt Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty - „Nie...

Klub Podróżników Śródziemie zaprasza do udziału w czwartej e...

Zapraszamy na spektakularne widowisko edukacyjno-artystyczne...

W dniach 11-13 maja br. w Muzeum Sportu i Turystyki w Warsz...

Bębny są doskonałym sposobem na poznanie nowych ludzi, ponie...

Jak twierdzi Simone Schnall na łamach „Psychological Science...

W ostatnich dniach z Bonn do elbląskiego Muzeum Archeologicz...

Redakcja National Geographic Polska dokłada wszelkich starań...
Rusza nowy projekt Fundacji Jaśka Meli Poza Horyzonty - „Niepełnosprawni w górach – Razem na szczyty”.
Klub Podróżników Śródziemie zaprasza do udziału w czwartej edycji konkursu fotograficznego którego celem jest wybór najpiękni...
Zapraszamy na spektakularne widowisko edukacyjno-artystyczne w Toruniu!
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Dosłownie jak w tym starym polskim przysłowiu, pierwszego kwietnia padał na południu kraju śnieg i na przemian świeciło słońce. Plan jest jednak...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.