Kompleks wypoczynkowy Sveti Stefan (Święty Stefan) leży na skalistym półwyspie około 10 km od Budvy, na Czarnogórskiej Riwierze.
Nazwa: Sveti Stefan
Państwo: Czarnogóra
Długość: 1 km
Lokalizacja: Budva
Region: Riwiera Budvańska
Akwen: Morze Adriatyckie
Podłoże: kamieniste
Sezon: od maja do września
Opalanie topless: nie
Rafy koralowe: brak
Sporty: nurkowanie, narty, rowery i skutery wodne, kanoe, siatkówka plażowa
Ratownicy: tak
Jak dotrzeć: Z Kotoru do Sveti Stefan jest ok. 30 km - można dotrzeć drogą E65, a z Herceg-Novi – ok. 50 km (przy wykorzystaniu promu Kamenari–Lepetane). Najbliższe lotnisko znajduje się w Tivat (30 km od Sveti Stefan).
Kompleks wypoczynkowy Sveti Stefan (Święty Stefan) leży na skalistym półwyspie około 10 km od Budvy, na Czarnogórskiej Riwierze. Pierwotnie było to miasteczko rybackie, które w latach 60. XX w. zaczęto przekształcać w luksusowy kurort czyniąc je najsłynniejszym centrum turystycznym Jugosławii. Miejsce odwiedzała przede wszystkim bogata elita. Przyjeżdżali tu m.in. Sofia Loren, Sylwester Stallone oraz Claudia Schiffer.
Sveti Stefan dzieli się na dwie części: starszą, która zajmuje skalistą wysepkę obecnie połączoną z lądem sztuczną mierzeją i nowoczesną z ekskluzywnymi hotelami, która znajduje się na „stałym” lądzie. Najbardziej charakterystycznym fragmentem kompleksu jest stare miasto z przykrytymi czerwoną dachówką kamiennymi domami. Wyspa jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w kraju, a jej zdjęcia zdobią większość widokówek z Czarnogóry. Wąskie uliczki, urocze sklepy oraz piękne kościoły od wieków pozostają w nienaruszonym stanie, decydując o niepowtarzalnym charakterze całego Sveti Stefan. Za wstęp na teren zabytkowego miasta pobierana jest opłata.
Na stałym lądzie, znajduje się nowoczesne zaplecze turystyczne. Można tu znaleźć tawerny i restauracje oferujące specjały miejscowej kuchni, ekskluzywne sklepy, kilka dyskotek, a także nocne kluby. W Sveti Stefan istnieje też możliwość wybrania się na wyprawę nurkową (także nocą), która umożliwia m.in. eksplorację wraków statków. Znajdują się tu także korty tenisowe oraz boisko do siatkówki plażowej.
Miejscami stosunkowo wąska, kamienista plaża przedzielona jest mierzeją. W jej bliskim sąsiedztwie znajduje się parking, a także wiele hoteli i pensjonatów, które posiadają bezpośredni dostęp do morza. Woda jest czysta, dno pokrywają drobne kamyki, a zejście jest stosunkowo strome i głęboko robi się już kilkanaście metrów od brzegu. Na plaży znajdują się leżaki i parasole. Istnieje możliwość wypożyczenia m.in. rowerów wodnych, kanoe czy skuterów wodnych. Ze względu na piękno oraz swoją renomę w sezonie plaża jest często oblegana przez turystów.
Weź udział w dyskusji na temat Najpiękniejszych plaż na świecie

Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana...

Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. ...

W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abo...

Na całym świecie dramatycznie spada populacja rekina oceanic...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.