Alan wędrowniczek

6 czerwiec 2009
Alan wędrowniczek

W ciągu miesiąca pokonał około 1000 kilometrów i ponad trzy województwa, a miedzy innymi: lubuskie, zachodniopomorskie i pomorskie. Przemaszerował przez Lasy Zielonogórskie, przepłynął Odrę, przebył Puszczę Rzepińską, Lubuską, Dolinę Noteci, Lasy Wałeckie, Bory Tucholskie, a następnie przedostał się na prawy brzeg Wisły.

Niedawno zarejestrowano go w okolicach Ostrołęki i Łomży. A dodać wypada, że swą wędrówkę rozpoczął w Niemczech, w pobliżu miejscowości Bad Muskau w Saksonii i granicę polsko-niemiecką przekroczył na południe od Forst. Tym niezmordowanym ,wszędobylskim globtroterem jest Alan, jednoroczny wilk, którego niemieccy naukowcy z organizacji Lupus w Spreewitz wyposażyli w nadajnik z systemem GPS GSM. Identyczny sprzęt założyli jego bratu, który jednak okazał się totalnym leniuchem i po 150-kilometrowym wypadzie w głąb Niemiec, powrócił niechlubnie na łono swojej watahy. Natomiast wędrówka obieżyświata Alana jest dokładnie monitorowana – w Polsce przez Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”.
Akcja ta jest częścią badań nad długodystansowymi wędrówkami wilków, o mechanizmach których niewiele dotychczas wiadomo. Jedno jest pewne; ich przetrwanie tego gatunku w zurbanizowanej Europie zależy od możliwości swobodnej wymiany genowej pomiędzy niewielkimi populacjami, zasiedlającymi odległe od siebie lasy. I Alan, mimo młodego wieku, zdaje się mieć tego świadomość, gdyż wytrwale zmierza w obszary zasiedlone przez populacje wilka w Polsce północno-wschodniej, by tam, być może, założyć własną rodzinę. Po drodze szczęśliwie przekroczył zatłoczoną drogę krajową nr 1 oraz ogrodzoną autostradę A1, gdzie sprytnie skorzystał z jednego ze specjalnych przejść dla zwierząt. Wynika stąd, że porusza się ekologicznymi korytarzami, których projekt ( mają łączyć obszary Natura 2000 z innymi cennymi siedliskami przyrodniczymi kraju) powstał w Polsce w 2005 r. w efekcie współpracy naukowców z Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży i Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Z uwagi na dużą mobilność wilków i rysi, ale też łosi, jeleni, dzików, budowanie odpowiedniej liczby dużych przejść dla zwierząt na powstających autostradach jest bardzo ważne. Tej wiosny np. stwierdzono obecność rysia w Słowińskim Parku Narodowym, czyli 350 kilometrów od najbliższej znanej populacji tego gatunku w Polsce.
Alanowi życzymy bezpiecznej wędrówki, przypominając jednocześnie, że jest drapieżnikiem ściśle chronionym.  

Tekst: Agnieszka Budo

Więcej informacji na stronie www.polskiwilk.org.pl

  • Tagi:
  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Gość Gość

Komentarze

  • Gość Gość
    2009-07-01 21:48

    ale wciąż mało ludzi interesuje się wilkami :( za Alana trzymam wszystkie kciuki! ;) żeby dopisało mu szzceście i nic złego nie spotkało. Ani jego, ani żadnego innego wilka.. za dużo już wycierpiały.

  • 2009-06-25 08:20

    Alan, trzymam kciuki ....

  • 2009-06-08 18:04

    Ciekawy artykuł. ^^

  • Gość Gość
    2009-06-06 18:29

    ...piękne wolne zwierze, ale jakieś takie zmęczone po tej wędrówce..., powodzenia Alanie...:)

Ostatnio czytali

  • lesnyludzik
  • Formor
  • kazcio
  • Agnieszka_K
  • Oktawian_P
  • Aurora
  • Andrej23
  • Azuredragon
  • nafisss
  • bjon
  • biber
  • photo BoQ

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • Pandy

    Pod koniec wyprawy, podczas której nie było miejsca na luksusy, pozwoliłam sobie zaszaleć i zamiast przeżywać katusze w trakcie trwającej wieczność...

  • Pandy

    Czasami dzieje się tak, że podczas wyprawy, którą uważasz za najciekawszą przygodę, jaka mogła ci się przytrafić, nagle wyskakuje coś, dla czego...

Sklep poleca

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się