Akcja "Przestańcie!"

18 sierpień 2010
Akcja "Przestańcie!"

W dniach 13-15 sierpnia br., na najbardziej ruchliwych ulicach Warszawy można było spotkać przywiązane do drzew i słupów czerwone smycze, a pod nimi biały obrys ciała martwego psa. Instalacje te mają przypominać, że każdego roku tysiące osób decyduje się na ciche, ale okrutne rozwiązanie, jakim jest porzucenie zwierzęcia.

Obok rysunku został umieszczony odnośnik do strony przestancie.org. Akcja ta inicjuje kampanię społeczną organizowaną przez firmę K2 Internet S.A. we współpracy z Good Looking Studio. Patronuje jej Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce oraz Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt.

Kampania „Przestańcie!” jest skierowana do wszystkich tych, którym nie jest obojętny los porzucanych zwierząt. Jej celem nie jest zbieranie funduszy lecz podpowiadanie odpowiedzialnych zachowań i promowanie alternatywnych rozwiązań, nie skazujących zwierząt na niepotrzebne cierpienie i śmierć.

Każdego roku tysiące osób decyduje się na ciche ale okrutne rozwiązanie, jakim jest porzucenie, w konsekwencji czego co roku 12 000 zwierząt domowych jest skazywanych na pewną śmierć.

Wiele zwierząt jest porzucanych wielokrotnie, ludzie adoptują je ze schroniska a później znów wyrzucają na ulicę. Jak obserwują od lat działacze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami najwięcej porzuceń ma miejsce w okresie wakacyjnym.
Połowa wakacji już za nami. Wiele osób jest na urlopach lub planuje wyjazd w najbliższym czasie. Właściciele domowych zwierząt zastanawiają się, co zrobić ze swoimi ulubieńcami. Niektórzy jednak niewiele nad tym myśląc porzucają psy na obrzeżach miast lub przywiązują do drzew w lesie.

Tam przerażone zwierzę wyrywa się przez dwa dni zanim skona w męczarniach. Bardziej „humanitarni” zostawiają zwierzęta pod bramą schronisk, przerzucają przez płot, zostawiają na korytarzach u weterynarzy. Niektórzy są tak zdesperowani, że nie przeszkadza im założony pod skórą psa chip identyfikujący właściciela – i później wypierają się swojego pupila, gdy ten jest im z powrotem przywożony do domu. Tylko w jednym z łódzkich schronisk na początku 2010 r. było 749 psów, zaś do końca lipca liczba ta zwiększyła się do 1282. To prawda, że większość psów ze schronisk znajduje drugi dom, jednak wiele zwierząt jest porzucanych wielokrotnie, ludzie adoptują je ze schroniska, a później znów wyrzucają na ulicę. Dla przykładu tylko w zeszłym tygodniu, do wspomnianego łódzkiego schroniska wróciło 5 psów wcześniej zaadoptowanych.

Powodów porzucenia zwierząt może być bardzo wiele: wyjazd i brak perspektywy zostawienia go komuś w opiece, pogorszenie stanu zdrowia lub sytuacji materialnej, zmiana miejsca zamieszkania, problemy z wychowaniem, chroniczny brak czasu. Organizatorzy kampanii „Przestańcie!” chcą podsunąć alternatywne rozwiązania takich trudnych sytuacji.

Na stronie internetowej przestancie.org znaleźć można różne podpowiedzi dla osób, które z przyczyn niezależnych nie są w stanie dłużej opiekować się zwierzęciem. Strona zawiera informacje o serwisach adopcyjnych, hotelach dla zwierząt, opiekunach do wynajęcia, a także za jej pośrednictwem można zgłosić problem: ten osobisty z własnym zwierzęciem, jak i ten zaobserwowany dotyczący zwierząt porzucanych.

Kampania ma charakter charytatywny i nie nakłania do zaangażowania finansowego lub popierania żadnej instytucji. Patronami akcji są: Towarzystwo Opieki  nad Zwierzętami w Polsce, oraz Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt. Partnerami akcji są: Metro Warszawskie Sp. z o.o., Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie, CH Galeria Mokotów, CH Blue City, CH Złote Tarasy, CH Targówek oraz CH Reduta.

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Amnesty International - korporacje, prawa człowieka i ubóstwo

    Amnesty International - korporacje, prawa człowieka i ubóstwo

    Dnia 20 kwietnia 2010 r. eksplozja na platformie wiertniczej Deep Water Horizon należącej do koncernu BP doprowadziła do ogromnego wycieku ropy do Zatoki Meksykańskiej. Katastrofa spowodowała zagrożenie dla środowiska oraz duże straty finansowe.

  • Artykuł

    Współczesna tragedia koni

    Współczesna tragedia koni

    Myśląc o współczesnych koniach, najczęściej mamy przed oczami piękne sportowe rumaki startujące na olimpiadach, słodkie kucyki na ujeżdżalni na których stawiają pierwsze jeździeckie kroki najmłodsi, aukcje przepięknych polskich koni arabskich czy też galopujące wolno dzikie konie z okładek kolorowych czasopism.

  • Artykuł

    Ucieszna kaźń byczka Fernando

    Ucieszna kaźń byczka Fernando

    Jako autor książeczki o polowaniach jestem często zapraszany do udziału w różnych manifestacjach.Jakiś czas temu zaproszono mnie na protest przeciwko corridzie.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-11-18 19:32

    To bardzo smutne że traktuje się tak psy i koty jak zabawki które się wytarły i można ie wyrzucić

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Sklep poleca

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się