To była rutynowa wyprawa mająca na celu badanie pogranicza pomiędzy dawnymi księstwami żagańskim a głogowskim. Na początku października zapuściliśmy się w niewielki las pomiędzy wsiami Borowiną a Witkowem w gminie Szprotawa. Z przeprowadzonego wywiadu środowiskowego z mieszkańcami Witkowa wynikało, że jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku w lesie biegł wał, który został potem zniwelowany na potrzeby upraw leśnych.

W wytypowanym miejscu, na trasie przebiegu dawnego pogranicza, rzeczywiście wzrokowo nie można było uchwycić nic dla nas interesującego. Ale im głębiej w las…
Wtem po przedarciu się przez niewielką gęstwinę… - Jest! Odnaleźliśmy kolejny, nieznany dotąd odcinek najdłuższego w Polsce ziemnego zabytku archeologicznego. Zachował się w terenie osiągając wysokość 30-50 cm. Szerokość wału na tym stanowisku wynosi ok. 3 m, miejscami dwa razy więcej. Nasypowi towarzyszy rów głęboki na 1 m. Łączna długość odkrytego odcinka to bagatela ok. 100 m. Nawet w niemieckich relacjach sprzed blisko 100 lat, Wały Śląskie miały się tu już nie zachować, chociaż mieszkańcy nadal używali względem tego lasku określenia „Dreigräben” – w dosłownym tłumaczeniu z języka niemieckiego „trzy rowy”. Tym większa jest waga odkrycia. To kolejny dowód na to, że dokładnie na granicy wspomnianych księstw zbudowano pas różnorodnych urządzeń zaporowych, opartych o naturalne przeszkody typu bagna, rozlewiska, naturalne rowy. Według koncepcji lansowanej przez Muzeum Ziemi Szprotawskiej, niniejszy system umocnień na tym ciągu powstał w XV wieku, kiedy księstwo żagańskie trwale oddzieliło się od starszej struktury księstwa głogowskiego. Inna teoria mówi o umocnieniach obronnych budowanych z polecenia Bolesława Chrobrego przeciwko Niemcom. Z dawnego pasa umocnień długiego na kilkaset km, znanych jest do dziś łącznie ok. 30 km zachowanych odcinków. Badacze ze szprotawskiego muzeum odnaleźli już nieznane wcześniej odcinki zabytku w okolicach Rezerwatu „Buczyna Szprotawska”, a także pod Małomicami, Pruszkowem, Kartowicami, Janowcem, Siecieborzycami, Marcinowem. Poszukiwania mają m.in. na celu zinwentaryzowanie przebiegu słynnego zabytku w celach ochronnych. To także kolejna atrakcja turystyczna do wpisania na strony lokalnych przewodników turystycznych. Niektóre miejscowości nie mają się czym zbytnio pochwalić, a lokalizacja przy najdłuższym polskim zabytku to już coś. tekst: Maciej Boryna