Co roku w Bolesławcu ludzie malują swoje ciała gliną i na moment stają się Glinoludami

Ale na tym nie koniec! Glinoludy ubierają się w fantazyjne stroje i uczestniczą w wielkiej Paradzie z Miłości do Gliny. W zeszłym roku w siódmej już Gliniadzie wzięło udział 800 osób. Dodatkową motywacją są konkursy dla najbardziej fantazyjnych Glinoludów.

Malowanie się gliną to wspaniała zabawa, niepowtarzalne przeżycie i przejaw często spontanicznej fantazji.

- Na każdej Gliniadzie (a w ciągu roku odwiedzamy wiele innych miast) ktoś nagle decyduje się zostać Glinoludem, choć wcale tego nie planował – mówi twórca Gliniady, Bogdan Nowak. – To kusi, wymusza aktywność i skłania do uczestniczenia na całego.

Gliniada wzięlą się z Paryża i z czasów, gdy Nowak chodził do szkoły Marcela Marceau. Jego przyjaciółki kupiły pewnego dnia glinę do robienia maseczek. Wymalowały się nią od stóp do głów. Pomysł spodobał początkującemu wówczas mimowi i użył go w jednej z etiud w szkole – zrobił furorę.

- Pomysł ten wrócił do mnie po latach, gdy Robert Makłowicz szukał pomysłu na związany z gliną lub ceramiką element swojego programu kulinarnego kręconego w naszym mieście. Wraz z kilkorgiem przyjaciół wysmarowaliśmy się gliną i zapełnialiśmy drugi plan podczas gotowania Roberta. Nazwa „Glinolud” to pomysł Mirka Parejko, a Robert Makłowicz do dziś jest honorowym członkiem Stowarzyszenia Via Sudetica.

W roku 2013 Gliniada w Bolesławcu odbyła się już po raz siódmy. Te gliniane postacie sprawiają, że o Bolesławcu jest głośno, pokazują fantazję, inwencję i energię mieszkańców.

Tegoroczna Gliniada odbędzie się w sobotę 23 sierpnia. Od godziny 11 na plantach przy ulicy Bankowej, między Łajbą a Bankiem Zachodnim, rozpocznie się malowanie Glinoludów. Na 14:30 zaplanowano ślub Glinoludów – prawdziwy urzędowy ślub ludzi, którzy zaręczyli się na zeszłorocznej Gliniadzie.
Około 15.30 zacznie się Parada z Miłości do Gliny – wszystkie Glinoludy przejdą ulicami: Łukasiewicza, Karola Miarki, Asnyka, Sierpnia 80‘, Rynkiem i  Kościelną.

Po Paradzie nastąpi rozstrzygnięcie konkursów na najlepsze przebranie (tutaj można zająć jedno z trzech miejsc) oraz dla najciekawszej, minimum dziesięcioosobowej grupy Glinoludów. Łączna pula nagród to 2000 zł.

- Nasze motto jest proste jak nasza zabawa: „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny” – mówi Bogdan Nowak. – Zapraszam do Bolesławca wszystkich, którzy mają ochotę zrobić coś szalonego.