Listopadowa aura w Polsce potrafi być kapryśna i przygnębiająca. W obliczu tego faktu przygotowaliśmy dla Was kilka podpowiedzi, gdzie można wyskoczyć przynajmniej na kilka dni, aby było BLISKO, TANIO i CIEPŁO! Tutaj prezentujemy 5 z nich, pozostałe znajdziecie w listopadowym Travelerze.

 

DUBROWNIK

Każdy Chorwat zaczyna dzień od kawy w ulubionej kawiarence i pogawędki z napotkanym przyjacielem, krewnym czy znajomym.  Tutaj uważa się, że pośpiech gubi ludzi, a miasto powinno zwiedzać się polako, czyli powoli. Nie zawsze jest to możliwe w szczycie sezonu turystycznego, kiedy sędziwe mury miasta przeżywają prawdziwe oblężenie, ale w listopadzie już jak najbardziej!

 

MAJORKA

Teraz jest najlepsza pora, aby wycisnąć jak najwięcej z krótkich wakacji na Majorce. Kiedy z hoteli wyjeżdżają plażowicze, zaczyna się sezon na piesze wycieczki. Na wyspie są setki szlaków, a dobrą bazą wypadową jest miasteczko Deià, uznawane za jedno z najbardziej urokliwych na wyspie

 

MADERA

Na Maderze zawsze panuje wiosna, a powietrze jest wilgotne i krystalicznie czyste. Nie ma tu wielkich przemysłowych fabryk, zamiast tego mamy tysiące egzotycznych roślin, wawrzynowe lasy i ocean rozciągający się od każdej strony świata. Istny raj!

 

JORDANIA

Będąc w Jordanii nie można pominąć Petry czy doliny Wadi Rum, ale na tym się nie zamyka lista cudów, które kryje ten kraj. W Jordanii roi się od miejsc znanych ze Starego Testamentu (to przecież przez te tereny Mojżesz miał prowadzić naród wybrany). Co jakiś czas trafia się tu na starożytne ruiny lub zamki krzyżowców, a przede wszystkim na niezliczone wadi, czyli kaniony.

 

MALTA

W tym malutkim państwie kościołów jest więcej niż dni w roku. Swoje wyjątkowe przywiązanie do katolickiej tradycji Maltańczycy potrafią jednak łączyć z wielką tolerancją dla innych wyznań, kultur i stylów bycia. Dodatkowym argumentem przemawiającym na korzyść Malty niech będzie fakt, że odnotowuje się tutaj aż 300 dni słonecznych w roku.

 

Więcej: